Nadaj nekrolog
Imię i nazwisko:

Zbigniew Ryszard Grabowski

Region:
Warszawa, cała Polska
Data emisji:
26.01.2024


Zbigniew

Ryszard

Grabowski


11 VI 1927 - 28 I 2017

W siódmą rocznicę śmierci


Ojciec mój był człowiekiem niesłychanie ciekawym świata; potrafił połączyć głęboką miłość
do literatury pięknej (do ostatnich dni czytał ogromne i ciężkie tomy Pamuka i Grassa,
których nie był już w stanie udźwignąć i które musiał kłaść na specjalnej drewnianej podpórce),
z budzącą podziw wiedzą o historii, o religii czy o sztuce. Pasja poznania towarzyszyła mu nieustannie, a pojęcie nudy było mu nie tylko nieznane lecz - w sposób wyraźny - miał kłopot
ze zrozumieniem na czym ten stan polega i jak może do niego dojść. Wszystkie
swe zainteresowania rozwijał razem z najwiekszą pasją - uprawianą naukowo - chemią.
Cechowała go ogromna erudycja i roznorodność zainteresowańobejmujących astronomię,
a szczególnie badania materii międzygwiazdowej, naukę o powstaniu życia i wiele innych.
Krótko mówiąc, był człowiekiem, który potrafił pogodzić świat nauki ze światem szeroko pojętej humanistyki. Obowiązkiem prawdziwego uczonego - o tym był głęboko przekonany - było zajmowanie stanowiska w sprawach publicznych; reagowanie na różne przejawy
niesprawiedliwości społecznej. Dawał temu wyraz często - również wtedy,
kiedy zabieranie głosu w sprawach publicznych wiązało się
z dużym ryzykiem osobistym i zawodowym.

Zbigniew Ryszard Grabowski ur. się 11 czerwca 1927 r., w Krakowie,
w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Lata wojny spędził najpierw
we Lwowie, pod okupacją sowiecką, a potem w getcie,
pod okupacją niemiecką. Później, już na aryjskich" papierach,
ukrywał się w Warszawie. Jako żołnierz batalionu Kiliński",
wziął udział w Powstaniu Sierpniowym, a późną jesienią 1944 r.
wpadł w ręce gestapo i resztę okupacji spędził kolejno w więzieniu
w Kutnie, w ciężkim więzieniu na Radogoszczu (opuścił je wraz
z ostatnim transportem przed masakrą więźniów dokonaną przez
wycofujących się Niemców 18 stycznia 1945 r.), w obozie na Sikawie
oraz w obozie przejściowym koło Pabianic,
gdzie został wyzwolony przez sowiecką ofensywę styczniową.

Po wyzwoleniu wstąpił - jako student pierwszego powojennego
rocznika - na Wydział Chemii Uniwersytetu Warszawskiego,
gdzie studiowanie odbywało się ręka w rękę z odgruzowywaniem
zniszczonych budynków. Już w 1947 r. został asystentem profesora Wiktora Kemuli
w katedrze Chemii Nieorganicznej, gdzie w roku 1950 obronił pracę magisterską,
a w roku 1955 został "Kandydatem Nauk Chemicznych". Tytuł ten równoważny obecnemu doktoratowi, był kopią obowiązującego w Rosji Sowieckiej stopnia naukowego. W 1961 r.
rozpoczął prace w Instytucie Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk, gdzie zajął się
spektroskopią molekularną i fotochemią. W 1965 r. otrzymał nominację profesorską, rozwijając ogromnie owocną współpracę z badaczami Europy, Japonii, Izraela, Stanow Zjednoczonych - właściwie z całą światową "społecznością spektroskopową". Wielki rozgłos
przyniosło mu odkrycie nowej klasy stanów wzbudzonych cząsteczek
chemicznych znanej w literaturze światowej pod nazwą "stany TICT",
fundamentalna praca opublikowana z dwojgiem współautorów pobiła
rekord popularności w postaci przeszło tysiąca pochodzących z całego świata, cytowań.

W połowie lat 1970 włączył się aktywnie w działalność opozycyjną, występując publicznie
w obronie aresztowanych członków KOR-u oraz udostępniając swe mieszkanie na skrzynkę" nielegalnych publikacji Nowej". W latach 1980-81 został jednym z naukowych ekspertów
Solidarności, którzy przygotowali nowy projekt ustawy o PAN,
oraz - również jako delegat S", wszedł w skład Komisji Zofii
Kielan-Jaworowskiej, której zadaniem było naprawienie krzywd wyrządzonych ludziom nauki
przez reżim komunistyczny.
Równocześnie, na zaproszenie papieża Jana Pawła II, wziął udział
w seminariach organizowanych cyklicznie w Castel Gandolfo
p.n. "Nauka-Religia-Dzieje". Szczerze wierzył, że dialog z Kościołem
jest nie tylko możliwy, ale wręcz konieczny. Przez całe lata był
obserwowany i inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa, a w stanie
wojennym został przez władze zawieszony w czynnościach profesora
zwyczajnego oraz w funkcjach kierownika Zakładu. W 1983 r. został wybrany
na członka-korespondenta PAN, lecz wybór ten na pięć kolejnych lat został zablokowany
przez władze komunistyczne - był to jedyny tego typu wypadek w historii PRL.
Pierwszy formalny wniosek złożony przez Ojca jako członka PAN dotyczył zniesienia cenzury.
W 1993 r. Zbigniew Grabowski został doktorem honoris causa uniwersytetu we Fryburgu,
a w a w rok później laureatem Nagrody Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej,
tzw. "Polskiego Nobla"- najważniejszej krajowej nagrody naukowej.

Swoje wspomnienia, wydane po raz pierwszy w 2005 i wznowione w roku 2017
( W skorodowanym zwierciadle pamięci") Ojciec zakończył następująco:
Żyłem więc długo i szczęśliwie. Tego, co przeżyłem nie żałuję. Tego, czego mi się przeżyć
nie udało innym nie zazdroszczę. Świat, jakkolwiek piękny i pełen czekających rozwiązania
zagadek, opuszczę bez żalu".

Jan Grabowski

Szukaj nekrologów i wspomnień

Powiadom znajomego

Inne nekrologi