wieloletniego dyrektora działu prawnego Banku BISE,
a przede wszystkim cudownego Człowieka -
jak mawiali Jego koledzy i koleżanki
- prawdziwie "przedwojennego":
uczciwego, dzielnego, pełnego charme u wielkiego erudyty,
obdarzonego ogromnym poczuciem humoru i zmysłem autoironii.
Brakuje Go nam rozpaczliwie.
Prosimy o modlitwę lub wspomnienie o Nim, a dziewczyny z Jego działu o zjedzenie za Jego pamięć uwielbianych przez Niego lodów waniliowych, które razem tak chętnie i często pałaszowali
Inka, Agnieszka, Marysia i Paweł wraz z dalszą rodziną