Nadaj nekrolog
Imię i nazwisko:

Dobiesław Krzywański

Region:
Łódź
Data emisji:
17.12.2021

Pamięci

Dobiesława Krzywańskiego
1943 - 2020

Miłość i dobroć są pierwszymi słowami,
które przychodzą na myśl wszystkim bliskim i przyjaciołom
wspominającym Dobiesława.
Ogromna, bezwarunkowa i bezgraniczna miłość do rodziny była dla Niego
niewyczerpanym źródłem szczęścia i spełnienia.
Miłość do drugiego człowieka i głęboka empatia nieustannie motywowały Go
do niesienia pomocy osobom chorym i potrzebującym.
Swój czas i energię dzielił pomiędzy rodzinę, pracę i działalność społeczną.
Miał wielkie, otwarte serce dla każdego.
Miłość do świata, natury i każdego żywego stworzenia pozwoliła
Mu odkryć pierwszą z Jego życiowych pasji - biologię. Przez wiele lat
z zaangażowaniem dzielił się swoją wiedzą ze studentami Uniwersytetu Łódzkiego
oraz innych uczelni wyższych w Łodzi. Sala wykładowa była jego drugim domem,
tam czuł się szczęśliwy i spełniony. To właśnie salę wykładową, nie szpitalną ujrzał przed sobą
w ostatnich minutach swojego życia. Ze spokojem podążył w jej kierunku
Ucząc innych, nie zaniedbywał swojego rozwoju umysłowego
i duchowego. Zawsze elokwentny i oczytany, nieustannie samodoskonalił się i odkrywał nowe dziedziny. Tę miłość do wiedzy zaszczepił także we mnie.
Nauczył mnie jak się uczyć i realizować życiowe pasje.
Zawsze będę mu za to wdzięczna - córka Emilia.
Pamiętamy Dobiesława jako człowieka pogodnego z ogromnym
poczuciem humoru, kochającego się śmiać i rozśmieszać innych.
Jako oddanego Męża, troskliwego i opiekuńczego Tatę, Dziadka, Brata i Kochanego Wujka.
Był zawsze blisko nas, zawsze miał dla nas czas,
pokłady ciepła i dawał nam całą swoją uwagę.
Jako szlachetnego i dobrego człowieka, rozpieszczającego wszystkie dzieci i zwierzęta
jakie napotkał na swojej drodze.
Jako kreatywną "złotą rączkę", majsterkowicza, który potrafił stworzyć coś z niczego
i dosłownie wszystko naprawić. Choć znacznie krótsze niż byśmy sobie tego życzyli,
to było ważne, wartościowe i pięknie przeżyte życie,
jakiego nikt z nas by się nie powstydził.
Życie pełne miłości, która przepełnia teraz nasze serca bardziej niż
rozpacz. Taka miłość nie kończy się wraz ze śmiercią, nie odchodzi
w zapomnienie lecz będzie żyła nadal w naszej pamięci.
Byłeś, jesteś i będziesz nam podporą i opoką. Jesteśmy wdzięczni i dumni,
że dane nam było Cię poznać i być częścią Twojej historii.
Opuściłeś nas szybko, cicho i niespodziewanie.
Wszyscy boleśnie odczuwamy pustkę jaką po sobie zostawiłeś i bardzo,
bardzo za Tobą tęsknimy.
Żegnamy Cię tylko na jakiś czas, głęboko wierząc,
że kiedyś znów się spotkamy, po tamtej, lepszej stronie.
Nie wszyscy najbliżsi mogli uczestniczyć w pożegnaniu,
przekazali zatem kilka ciepłych słów.
Oto jak Cię zapamiętamy:

"Ciepły, kochający cały świat i każdego człowieka. Urodzony biolog,
od dziecka biegający za motylami. Dziękuję Ci, że nauczyłeś mnie kochać
i podziwiać przyrodę, zwłaszcza polskie góry, poznać i docenić
piękno muzyki poważnej." siostra Ania
"Wujku, podziwiam Cię za to, że pomimo własnych problemów, zawsze starałeś się
podnosić nas wszystkich na duchu." Magda
"Wspominając Dobiesława mamy przed oczami Człowieka, który był
dobrym, ciepłym i rodzinnym Facetem, Mężem i Ojcem.
Miał błyskotliwe, subtelne, inteligentne poczucie humoru.
Takim Go zapamiętamy"- Halina i Jerzy
"Osoba niezwykle życzliwa, lubiana, o wysokich walorach moralnych,
ceniony botanik. Niech serdeczna pamięć o Panu Doktorze będzie
wyrazem szacunku i naszej niegasnącej przyjaźni" - w imieniu
pracowników Katedry Biogeografii, Paleoekologii i Ochrony Przyrody
UŁ oraz emerytowanych pracowników dawnej katedry Botaniki
- Krzysztof Kurowski i Marcin Kiedrzyński

Kochanie dziękuję Ci za ponad pół wieku wspólnego,
dobrego i ciekawego życia - Jadwiga


Szukaj nekrologów i wspomnień

Powiadom znajomego

Inne nekrologi