Nadaj nekrolog
Imię i nazwisko:

Leszek Gasztych

Region:
Warszawa
Data emisji:
25.07.2015

Wybacz mi Leszku,
że nie pożegnałem Cię publicznie na wczorajszej smutnej uroczystości,
jak zrobili to wspaniale Twoi przyjaciele - harcerze.

Harcerstwo, harcerstwo wodniackie było Twoją najpiękniejszą pasją
i chyba największą miłością życia. Ogromna rzesza Twoich towarzyszy
rejsów po polskich jeziorach i rzekach przyszła powiedzieć Ci :
dziękujemy, że byłeś dla nas Nauczycielem, Druhem, Ojcem
Własnej rodziny nie założyłeś - mówiłeś, że to niebezpieczne bo
mógłbyś spłodzić kogoś podobnego do siebie i to dopiero byłoby nieszczęście.
Humor i autoironia były jednymi z wielu Twoich atutów.
Była też na tym pożegnaniu spora grupka towarzyszy
Twojego drugiego zakochania - PePeWuKi.
Państwowe Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych
to w dużej mierze Twoje dziecko. Zacząłeś tam pracę jeszcze przed jego
formalnym powstaniem na początku lat 50-tych jako student,
a kiedy odchodziłeś na emeryturę jako Szef Produkcji było doskonale
prosperującą, najważniejszą w kraju, cywilną firmą kartograficzną .
To Ty wprowadziłeś do tradycyjnej kartografii nowoczesny
wówczas druk triadowy, do którego z Twojej inicjatywy i dzięki Twojemu uporowi
odpowiednie władze zakupiły dla PPWK-i unikalne
w kraju wielkoformatowe czterokolorowe offsety ze Szwajcarii,
Szwajcarzy też skonstruowali dla PPWK-i największy w Europie aparat
fotoreprodukcyjny. Niemcy opracowali technologię presensybilizowanych
form drukowych przy Twoim ogromnym udziale (to Ty
namówiłeś szefa tej firmy by robił doktorat na ten temat w PPWK) .
A współpraca z największymi papierniami Europy,
a technologie grawerskie, a maski zrywane,
kopie dwuazowe, fotoskład itd. to wszystko były przełomy
technologiczne i to wszystko w biednych latach 60-tych i 70-tych.
Wkładałeś w to całą wiedzę, całe swoje serce i duszę,
wykorzystując do tego swoją doskonałą
znajomość języka niemieckiego, którego nauczyli Cię okupanci,
kiedy jako nastolatek zostałeś zatrudniony w firmie remontowej jako malarz.
Dowiadywałem się o tym w ciągu kilku lat, które miałem zaszczyt
spędzić w PPWK jako Twój podwładny - kolega.
Miałem zawsze dla Ciebie podziw i uznanie.

Dziś w tych smutnych dniach po Twoim odejściu
mogę z całą stanowczością stwierdzić, że


Leszek Gasztych

był jedną z najważniejszych postaci
w polskiej kartografii i poligrafii kartograficznej
w powojennej historii Polski

Żegnam Cię Leszku Juliusz Uliasz
Warszawa, 24 lipca 2015

Szukaj nekrologów i wspomnień

Powiadom znajomego

Inne nekrologi